Mówiąc o dzieciach

Szanowny Doktorze Rachel,

Jestem mężatką od prawie dwóch lat. Coraz częściej prowadzimy napięte dyskusje i kłótnie o posiadanie dzieci. Problem w tym, że on chce założyć rodzinę, ale ja jestem co najmniej niechętny. Gdyby to zależało od niego, mielibyśmy już dwójkę dzieci. Martwię się, że to będzie zerwanie umowy między nami. Jak możemy rozwiązać różnicę zdań?

Moje pierwsze pytanie brzmi: dlaczego nie rozmawiano o tym, zanim zgodziliście się wziąć ślub?

Być może jesteś jak wiele par, które przed ślubem nie omawiają dokładnie kluczowych kwestii. Umiejętność bezpośredniego mówienia swojej prawdy, a następnie negocjowania i regulowania konfliktów z partnerem jest niezbędną umiejętnością w zdrowym, długotrwałym związku, bez względu na problem (pozwólcie, że wstawię tu wtyczkę do terapii przedmałżeńskiej).

Powiedzmy sobie szczerze: wychowanie dziecka to ogromne zobowiązanie. Podkreślam słowo „ogromny”.

Nie tylko wpływa to na to, w jaki sposób przeznaczasz swój czas, energię i zasoby każdego dnia, ale oznacza to, że jesteś związany ze swoim współrodzicem przez resztę życia lub przynajmniej do czasu, gdy dziecko stanie się dorosłe. Decyzję o wydaniu na świat kolejnego człowieka należy traktować poważnie. Idealnie jest to coś, czego pragniesz z całego serca, a czego nie chcesz.

Posiadanie dzieci od dawna było domyślnym krokiem po osiągnięciu dorosłości i związaniu się z partnerem, ale młodsze pokolenia kwestionują to. Społeczeństwo przypisuje znaczące znaczenie byciu rodzicem i tak samo ocenia się tych, którzy decydują się pozostać bezdzietnymi.

Zapytaj swojego męża, czego chce od doświadczenia posiadania rodziny i dlaczego pragnie tego w pierwszej kolejności. Czy twój mąż naprawdę chce mieć dzieci, czy czuje, że tak powinien zrobić?

Ten rodzaj rozmowy może pomóc ujawnić, czy ma ważne powody, by mieć dzieci, co może zmienić twoją perspektywę i bardziej otworzyć cię na ten pomysł. Rozmowa tego rodzaju może również sprawić, że twój mąż zda sobie sprawę, że chce założyć rodzinę, ponieważ czuje, że powinien lub od niechcenia pomyślał, że to kolejny logiczny krok w jego życiu. Żaden z nich nie jest wystarczającym powodem.

Decyzja o posiadaniu dzieci może być kwestią emocjonalną. Wspólnie z mężem zbadaj swoje nadzieje i obawy związane z posiadaniem dzieci. Zbadaj także, co dla każdego z was oznacza posiadanie dziecka. Twoja decyzja w tej sprawie jest symboliczna dla twoich różnych wartości i przekonań wywodzących się z twoich doświadczeń jako dziecka. To, czy zostać rodzicem, czy nie, jest obciążone, po części dlatego, że łączy się z tym, jak byliśmy wychowywani.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, jasno porozmawiaj z mężem o swojej niechęci. Byłbyś zaskoczony liczbą osób, które stawiają mur przed swoim partnerem, wznosząc tarczę upartego milczenia, zamiast mówić prosto z serca i wyjaśniać swój punkt widzenia. Wszystko jest lepsze niż odcięcie się od drugiej osoby.

Jeśli ten problem jest przyczyną zerwania umowy, każdy z was ma kluczowe pytanie, z którym musi się zmierzyć. Dla twojego męża, czego chce więcej, mieć dzieci czy zatrzymać cię jako swoją żonę? Jeśli chodzi o ciebie, czy chcesz pozostać bezdzietna bardziej niż chcesz pozostać w związku małżeńskim ze swoim mężem?

To sprowadza twoje problemy do ostatecznego poziomu wzajemnego zaangażowania. Ponadto, jeśli już czułeś, że stąpasz po niepewnym gruncie, zwiększa to twoją niechęć.

Każdy z was ma prawo do swojej opinii. Żaden z was nie ma racji ani nie, po prostu macie inną wizję swojej przyszłości. Dobre małżeństwa i dobrzy rodzice nie zdarzają się tak po prostu. Wymagają miłości, pracy, edukacji i poświęcenia.

Jeśli oboje nie możecie w pełni wnieść tych cech do stołu, musicie wstrzymać się z założeniem rodziny. W międzyczasie ćwicz, zdobywając szczeniaka.